Projektując strony internetowe zgodne z obecnymi trendami, często stosuje się subtelne przejścia tonalne, delikatne cienie lub rozjaśnienia tła. Niestety zwykle zamiast gładkiego gradientu pojawiają się dość mocno widoczne pasy (szczególnie przy zapisie do .jpg). Jak na złość, im delikatniejszego efektu oczekujesz, tym bardziej jest to widoczne. Spróbujmy temu zaradzić.
Kiedy gradient się rozwarstwia?
Gdy starasz się zachować jak największą możliwość edycji grafiki, z pewnością stosujesz półprzezroczyste czarne i białe gradienty lub/i różne tryby mieszania, które miksujesz na warstwach z płaskimi kolorami. Jeśli dodatkowo używasz na tych przejściach efektów rozmycia, to zły efekt murowany. Możliwe, że ten problem pojawia się również z powodu algorytmu Photoshopa. Jednak na pewno ma na to wpływ niedoskonałość monitorów LCD w odzwierciedlaniu Adobe RGB.
Jako grafik dysponuję całkiem dobrym monitorem i ten niepożądany efekt jest mało widoczny. Jednak projektując layout, musisz się liczyć z tym, że gotową stronę będą odwiedzać użytkownicy dysponujący o wiele gorszym sprzętem, a co za tym idzie zobaczą te rozwarstwione gradienty. Możesz zobaczyć ten problem, jeśli masz pod ręką jakiegoś laptopa z Biedronki lub gdy spojrzysz na monitor pod dużym kątem od dołu.
Do dzieła
Na początek chcę zaznaczyć, że na potrzeby tego tutoriala mocno przerysowałem nasz przykład. Problem wygląda tak:

Na tym rysunku obrysowałem dodatkowo poszczególne barwy:

Taki paskudny efekt pojawił się, gdy użyłem na nowej warstwie gradientu biały>przezroczysty i dodatkowo obniżyłem krycie tej warstwy do kilku procent.
Czytałem kiedyś o rozwiązaniu tego problemu przez używanie 32bitów na kanał. Oprócz tego, że wtedy nie działa większość filtrów, to ten sposób wcale nie pomaga. Dlatego zrobimy to inaczej.
Wybierz Kroplomierz (I), kliknij na górze, żeby pobrać początkowy kolor gradientu. Następnie kliknij na końcu gradientu, przytrzymując klawisz ALT. W ten sposób mamy początkowy kolor jako kolor narzędzia i końcowy jako kolor tła.

Utwórz nową warstwę, wybierz narzędzie Gradient, typ gradientu "Kolor narzędzia do koloru tła" (pierwszy w palecie) i narysuj nowy gradient, który będzie się kończyć tam, gdzie nieudany poprzednik.

To tyle, na koniec zobacz porównanie:

Zdaję sobie sprawę, że to rozwiązanie nie jest lekiem na całe zło i trudno je zastosować do złożonych przejść. Jednak jak dotąd nie udało mi się znaleźć prostszego i bardziej uniwersalnego rozwiązania.
Jeśli znasz jakieś alternatywne i działające rozwiązanie, podziel się nim w komentarzach.
Lubisz czytać mojego bloga? To nie zapomnij zasubskrybować Kanału RSS, żeby zawsze być na bieżąco.

ha… dobrze że wiem gdzie Cię znaleźć :) Właśnie mi się przydało… delikatne gradienty są świetne
Dobrze wiedzieć, że robota nie idzie na marne :)
Hm bardzo ciekawe tylko czy nie lepiej było by zapisać lepsza jakośc jpg zazwczyj bawiąc sie tymi ustawieniami efekt tych pasków znika :)
No właśnie nie do końca, jeśli używasz przezroczystości warstwy gradientu typu 5%, paski są widoczne nawet w Photoshopie, pomijając już .jpg. To jest właśnie główny problem: półprzezroczyste gradienty + tryby mieszania + niski poziom krycia + słabe LCD. Na CRT tego nawet nie zauważysz, na LCD, który potrafi wyświetlić 95% Adobe RGB też nie.
Oczywiście jak chcesz mieć dobrą jakość gradientu na stronie to musisz do eksportu musisz zawsze używać .png.
P.S. Dla niewtajemniczonych przypomnę kryteria doboru rodzaju pliku graficznego na stronę www:
-gif – proste kolory (+ przezroczystość prosta)
-jpg – fotografia, grafika średniej jakości
-png – wysokiej jakości grafika, precyzyjne rysunki, zdjęcia, przejścia tonalne – gradienty (+ przezroczystość złożona np. cienie)
jpg napsiałem dla tego że ludzie najczęsciej właśnie tak zapisują :P zresztą do witryny tylko małe pliki png bo taki obrazak 300×400 to już swoje waży :)
PS. Fajny blog bedę tu zaglądał i męczył komentarzami :D
Witam
A czy na wydruku będzie widać te przejścia, czy to jest tylko efekt monitora?
Zależy o jakim wydruk Ci chodzi, ale raczej będzie ok.
do widoczych w ten sposob przejść tonalnych polecam na tym gradiencie użyć Noise (uniform – monochromatic) 1-2%,
czasami moze cuda zdzialac, na wydrukach malo widoczne,
tylko trzeba uwazac, zeby nie przesadzic, bo mozna zrujnowac prace jak sie da do druku
To całkiem dobry pomysł, sam czasami stosuję. Dzięki, że dodałeś tego tipa.
Pozdrawiam.
Czy blur nie załatwia sprawy?
Wręcz przeciwnie, rozmazanie powiększy jedynie segmentację.